Ludzkie kości przy katedrze – c.d.
Prokurator zainteresował się ludzkimi kośćmi, które leżały na hałdzie koło katedry wymieszane z odpadami budowlanymi…
O sprawie pisaliśmy we wtorek. Na hałdzie ziemi i odpadów budowlanych na placu przy katedrze leżały ludzkie kości. Hałda nie była zabezpieczona ani odgrodzona od przechodniów. Gruz i ziemia pochodziły z budowy, którą parafia prowadzi przy katedrze. Wojewódzki konserwator zabytków wiedział o prowadzonych pracach budowlanych, jednak o znalezisku poinformowała go “Gazeta”. Jeszcze tego samego dnia przeszukał hałdę i przekazał kości do analizy. Wiek i pochodzenie szczątków określą antropolodzy.
Sprawą zainteresowała się też policja i prokuratura. Na ich polecenie hałda została wczoraj otoczona płotem.
- Prokurator był na miejscu i rozważa wszczęcie postępowania w kierunku bezczeszczenia zwłok – poinformowała Anna Gawłowska-Rynkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Skąd wzięły się ludzkie kości przy katedrze?
- Widocznie koparka je zagarnęła – usłyszeliśmy od jednego z robotników pracujących na budowie przy katedrze. – Tu było pełno kości, natrafialiśmy kilofami na czaszki. Co się dało, to wybieraliśmy i odkładaliśmy.
Innego zdania jest ks. Jan Kazieczko, proboszcz parafii pw. św. Jakuba: – One na pewno nie są z naszej budowy. Ktoś nam musiał podrzucić te kości. Wszystkie, które znajdujemy, chowamy w krypcie w katedrze.
Kinga Konieczny, Gazeta Wyborcza, 26 V 2004 r.
Mój komentarz:
Komu i po co chciałoby się rozkopywać gdzieś groby, żeby podrzucić kości na plac koło katedry… No bo skąd wziąć ludzkie kości… Ktoś podrzucił ludzkie kości… Dobre sobie… Co jak co ale sposób w jaki ksiądz Kazieczko umywa ręce od tej sprawy jest żenujący… A zresztą… Kto ma oczy otwarte sam oceni…
Gambit













Skomentuj !